środa, 13 lipca 2016

Deser z kaszy jaglanej z musem bananowym i syropem klonowym

Ostatnim razem użyłam nieco za mało składników, aby uzyskać trzy porcje budyniu jaglanego, a był tak smaczny, że musiałam przygotować solidniejsze porcje. Dziś w nieco innym wariancie, bez owoców, zatem bardziej deserowo, mniej orzeźwiająco. Oczywiście owoce zawsze stanowią mile widziany dodatek, więc używajmy ich do woli. Ja proponuję tym razem wersję z syropem klonowym, który ubóstwiam. To oczywiście jeden z najlepszych zamienników cukru, a przy tym w przeciwieństwie do cukru, smakuje wybornie. Oczywiście nie należy go spożywać w dużych ilościach, bo mimo, że posiada cenne właściwości to również niestety dużą zawartość sacharozy i cukrów prostych, które mają niekorzystny wpływ na zdrowie, a szczególnie na układ immunologiczny. Osoby spożywające regularnie cukier często łapią infekcje, przeziębienia, ja nie pamiętam co to takiego, ale lepiej nie zapeszać :) Od tej dobrej strony syrop klonowy to przede wszystkim duża zawartość przeciwutleniaczy - polifenoli, które wykazują działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwnowotworowe. Warto wskazać także na dużą zawartość mikroelementów takich jak mangan, cynk, magnez, ale również w mniejszych ilościach potas i wapń. Poza tym, zawiera kwas abscysynowy, stymulujący wytwarzanie insuliny przez trzustkę oraz ryboflawiny- witaminę B. 
Oczywiście najlepiej sięgać po produkty ekologiczne, poddawane jak najmniejszej obróbce. Wysokiej jakości syrop klonowy nie powinien zawierać dodatków, konserwantów, barwników itp. Posiadając takowy w domu warto od czasu dodać go do deserów czy naleśników. Doskonale urozmaici ich smak, nieco osłodzi, a przy tym skorzystamy z jego drogocennych właściwości.

W poprzednim poście pisałam o walorach smakowych i zdrowotnych kaszy jaglanej, zainteresowanych zachęcam do zaglądnięcia.  

Składniki: (na trzy porcje)
- 200g kaszy jaglanej (dwa woreczki),
- 2 szklanki wody,
- 2 szklanki mleka bez laktozy,
- szczypta soli,
- 2 łyżeczki cukru trzcinowego, 
- syrop klonowy,
- dwie łyżeczki gorzkiego kakao, 
- rozkruszone kawałki kakaowca.

Mus: 1 banan + 0,5 szklanki mleka bez laktozy + 1 łyżeczka syropu klonowego + odrobina soku z cytryny (aby banan nie ciemniał). 

Przygotowanie:

- kaszę dokładnie, kilkukrotnie wypłukałam w zimnej i w gorącej wodzie, w przeciwnym razie po ugotowaniu mogłaby mieć gorzkawy posmak,
- zagotowałam wodę z mlekiem i szczyptą soli, a następnie gotowałam kaszę (którą wysypałam z woreczków) przez 15 min,
- zmiksowałam kaszę z mlekiem i wodą, które zresztą w większości zostały przez nią wchłonięte, tak aby powstała gładka masa,
- masę podzieliłam na dwie części, odczekałam, aby nieco przestygła, a następnie do pierwszej części wsypałam łyżeczkę cukru trzcinowego oraz łyżeczkę syropu klonowego, do drugiej części to samo + kakao - ponownie zmiksowałam,
- przygotowujemy mus poprzez pokrojenie banana w kostkę i zmiksowanie z syropem klonowym mlekiem i odrobiną soku z cytryny. 
- po przestudzeniu kaszy, w pucharkach, szklankach układacie dowolnie, ja proponuję na dno wlać ok. 1 łyżkę syropu klonowego, następnie naprzemiennie warstwy biała i czarna, a na wierzch mus bananowy i ponownie łyżka syropu klonowego + posypka z rozkruszonego kakaowca. 

Oczywiście można tutaj stosować różnego rodzaju modyfikacje, przekładać warstwy owocami czy musami owocowymi, może sprawdziłoby się połączenie z owsianką czy suszonymi owocami. Dowolność z dużą dozą pomysłowości wskazane :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz